(nas)troje - gibbs lyrics
[zwrotka 1: mateusz]
czuję to pod skórą, ewidentnie jest nas dwóch
to nie żadna paranoja
w l*strze widzę, że mi głupio sobie wypomnieć jak mógł
moja dusza nadal wielowymiarowa
skoro tyle się dwoiłem, jak to mogłem zrobić sam?
nadal pod jednym sufitem potrafię mieć zdania dwa
ile odcieni źrenice mieszczą, ilu jest nas?
każdy ma swoją mównicę, słyszę tylko ich szach
oni jak ogień i woda
jeden chce tylko leżeć, drugi chce tylko pracować
wykluczają się na zmianę, głównie łączy ich dysonans
i tak od rana do nocy w głowie bitwa freestyle’owa
[przejście: gibbs]
co ci daje w tym tempie życie? może pora zmienić ten kurs?
nie wiem, satysfakcję i bycie w trybiе wszystko mogę jak bóg
gdybym ciebie słuchał, to przykre, stałbym w miеjscu, ksywę miał słup
możesz teraz leżeć na wyspie, weź nie dziękuj, szkoda mi słów
[zwrotka 2: leń]
hej, haha, jakie leżeć, co ty gadasz, mati?
i ty nawet jak leżysz, to się orasz z dupy terminami
które sam wymyślasz, potem zdziwiony, że włosy tracisz
mega fajne życie, tylko chory odpoczywasz z nami
więc może zamknij się na chwilę
twój pracoholizm powinien otrzymać wilczy bilet
no bo ciągle coś, no bo ciągle ktoś, ciągle zdzierasz głos
znajomych masz z pracy, tylko tam cię ktoś widuje wciąż
chyba nie k*masz, stworzyłeś bańkę, która zasila ci serce
z tego powodu nie potrafisz mrugać, boisz się tego, że przeoczysz tęczę
w życiowym pędzie zdobyłeś wszystko, o czym marzyłeś wcześniej
nawet na podium byś rozkminiał, czy się dało więcej
więc po co ci to wszystko?
ty masz coś z głową, chłopie, żyjesz tylko ambicją
nie cieszą cię emocje, tylko walka pod dyktando myślą
jeśli dziś odpuszczę, dzień stracony z nieskończoną misją
mieliśmy zwiedzać i balować, jak już przyjdzie sukces
ominął nas balet i młodzieńcze lata, mega super
dwa diamenty solo, no i trzeci, bo stworzyłeś grupę
dalej ci za mało, dalej trzeba zasuwać pod górę
[przejście: gibbs]
dobra, dobra, weź już skończ, chłopie
wiadomo, najlepiej to się uwalić przed konsolą
najeść się jakiegoś gówna, ewentualnie jakiś serial obejrzeć
najlepiej od razu cały sezon
o, i jeszcze cały weekend przesiedzieć z takimi gośćmi jak ty
robiąc to samo, tylko w oparach dymu
i z tą narracją w tle typu:
“no wiesz stary, nam nie wyszło, bo farta nie mieliśmy… po prostu, wiesz o co chodzi?”
poza tym nie chciałbym ci niczego wypominać…
[zwrotka 3: gibbs]
ale do osiemnastki w tym życiu tylko ty trzymałeś tu ster
ja zrodziłem się z tego krzyku, chciałeś więcej niż tylko tlen
do tego czasu sumienia wyrzut, byłeś mierny we wszystkim, wiem
średni muzyk i średni uczeń, i do pracy też spory leń
więc, co ty będziesz gadał mi i mnie pouczał?
uciszyłem cię na lata i zacząłem robić dwutakt
hej, ile tak można bredzić? czemu ty nadal niczego nie k*masz?
brakuje ci perspektyw, serio, a próbowałeś szukać?
więc proszę, zamknij już za sobą drzwi
nie robiłeś nic, więc musiałeś również zamknąć ryj
co ty, nie pamiętasz, w jakim stanie byłeś ledwo żyw?
tylko ciężka praca nam pomogła przeżyć tamte dni
to wszystko miało swoją cenę pewnie
od takiej dopaminy teraz ciągle na rezerwie
ale powtórzyłbym to wszystko chętnie
może i zmęczony, ale jestem spełnionym człowiekiem
[outro: gibbs]
a ty? bo ja tak
może coś mnie ominęło, ale serio, nie ma nic za darmo
to, że tobie się to nie podoba…
jestem przekonany, że gdyby było tak, jak ty chciałeś, dawno by nas tu nie było
i mnie, i ciebie, i tego trzeciego
nie ma opcji
elo, g i b b s, 2025
a może i sześć, bo nie wiem, kiedy tego słuchasz
nara
Random Song Lyrics :
- caillou rizz - wizard doom lyrics
- rush (mixed) [jan. 2024] - troye sivan lyrics
- city of sirens - reesha dyer lyrics
- los pulgares - ankhal & pressure 9x19 lyrics
- token - yungicyy lyrics
- небалбес ( nebalbes) - балбес (balbes) (rus) lyrics
- sarita - asl mash lyrics
- just in case - alexis taylor (can) lyrics
- little fish - tribe friday lyrics
- yami - iyo lyrics