wczorajszy tlen - przebiśniegi lyrics
wdycham wczorajszy tlen
wymienię się za wszystko
byle wyjść stąd
idzie za tobą cień bezoki
milczy, trochę trzyma się na dystans
bez przerwy nie ma ciebie tu
dłonie zaciskasz mi na szyi
aż braknie tchu
zmieniłem stronę
wymykam się od deszczu
ciągle chronię własną twarz
zmieszałem w sobie
odwieczne przeciwieństwa
które mi nadają smak
gdy wypala się dzień
zostawia popiół o posmaku gorzkich wspomnień
podpowiada mi, że
iść mogę jeszcze
tylko prosi trochę wolniej
zapisuje twój szept
co nocą męczy jak uparty terrorysta
wypadałoby rzec, że
chwile w ciszy to poszukiwana przystań
woal uniósł świt
choć czerń przyrosła
w oku się skrzy
nienazwaną myśl
wypluła wiosna
pasuje mi
woal uniósł świt
choć czerń przyrosła
w oku się skrzy
nienazwaną myśl
wypluła wiosna
pasuje mi
zawrzało po dach
odbicia od dna
wypadło się nie witać
wzruszyłam się ja
splątana po dach
po ciemku nie rozwikłam
zawrzało po dach
odbicia od dna
wypadło się nie witać
wzruszyłam się ja
splątana po dach
po ciemku nie rozwikłam
Random Song Lyrics :
- excommunicated - my ruin lyrics
- empty room (live) - prince and the new power generation lyrics
- jama - lasica & satinský & filip lyrics
- colours - matthew mole lyrics
- mahdunko maailmaas - yölintu lyrics
- thatness and thereness - momus lyrics
- karnevaalit - hector lyrics
- balada dum estranho - jorge palma lyrics
- téléphomme - téléphone lyrics
- joiku - klamydia lyrics