plac zabaw - machmat lyrics
[intro: machmat]
nasz, nasz świat, zakaz, okej, chyba to mam
[refren: machmat]
nasz kochany świat to pojebany plac zabaw
każdy skacze, aż będzie skakania, zakaz
całe życie walczymy o prawdy nakaz
czasem myślę, jak to jest z perspektywy lotu ptaka
nasz kochany świat to pojebany plac zabaw
każdy skacze, aż będzie skakania, zakaz
całe życie walczymy o prawdy nakaz
czasem myślę jak to jest z perspektywy lotu ptaka
[zwrotka 1: machmat]
jestem tylko chłopak z bujną wyobraźnią
wszystkie oczy na mnie, ja nie jakiś bandzior
tu się liczy wersy, nie pieniądze, to nie kantor
wchodzę do tej gry, jakbym wrócił do los santos
zastałem tu chaos, to nie moje ziomki, to są vagos
nie dołączę do nich, bo nie warto
o rety, rety, jakie mamy dzisiaj priorytety
zbieramy achievementy na platformach od mety
tyle się zmieniło, sam już nie wiem kiedy
zastrzyki dopaminy jak z torpedy
krzyki, krzywe miny, dziwne memy
lajki, komentarze, ciągle słowa ważę
tobie też to radzę
jesteś sam jak palec, to nie jest normalne
chcą ci wmówić, co dziś jest moralne
kto jest nietykalny, kto zasłużył na swe rany
to jest temat nieb*n*lny
znowu psycha siada
choroby, wojny, powodzie, tornada
zawsze będzie powód, by to nagrać
chcę już uciec z tego bagna
nieważne gdzie pójdę, wszystko się powtarza
brakuje mi sił, ta społeczność mnie przeraża
sorry ziomek, nie mam czasu latać
zawsze gdy to mówię, lecą do profesor sprout
niech będą szczęśliwi, że im bóg to dał
ja muszę odstąpić, bo mam dużo spraw
dużo napraw, czasem mi to lata
muszę być jak tafla, nie roztopić się do lata
otoczenie, nie za bardzo mi pomaga
kiedyś im pomacham
kiedyś im pomacham
kiedyś im pomacham
świat to nasz plac zabaw
[refren: machmat]
nasz kochany świat to pojebany plac zabaw
każdy skacze, aż będzie skakania zakaz
całe życie walczymy o prawdy nakaz
czasem myślę jak to jest z perspektywy lotu ptaka
nasz kochany świat to pojebany plac zabaw
każdy skacze, aż będzie skakania zakaz
całe życie walczymy o prawdy nakaz
czasem myślę jak to jest z perspektywy lotu ptaka
[zwrotka 2: machmat]
trzeba iść po więcej, pierdolę wasze challenge
człowiek brudzi swe ręce, wy robicie jakieś dancing
każdy chce być dziś fancy
ktoś tu potrzebuje lekcji, ona zna się na kulkach
może będzie jak messi
marzą im się cztery kółka, tego nie ma na półkach
lepiej gadać nonsens na youtubach
pokaż psu gdzie jego buda, w sercu bóg nie jakiś budda
tylko spójrz, tu się tworzą cuda
tego jest cała ruda, może w końcu się to uda
może w końcu się to uda
tylu sobie flaki wypruwa, w kieszeni braki nie staki
może to próba, może przejdzie jak burza
zostanie tylko kałuża, w którą nie chcę wdepnąć
w którą nie chcę wdepnąć
Random Song Lyrics :
- all lies - sarah mary chadwick lyrics
- tequila under the bridge - the massacoustics lyrics
- трепло - mp3hat lyrics
- la boheme - ornella vanoni lyrics
- big dork - tv torrance lyrics
- öfke - kuro karasu lyrics
- si tu piensas - yahir lyrics
- barandeh - shadmehr aghili lyrics
- always - sakis rouvas & nicol raidman lyrics
- lost myself - mercy mourning lyrics