lirikcinta.com
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu 03. w imadle – defer

Loading...

[zwrotka 1]
to ten niecierpiący zwłoki temat nie dający spać
dobrej opcji tutaj nie ma z dwojga złego trzeba brać
dla niektórych to dylemat dla niektórych awruk mać
to bzdury…
unoszę głowę choć o odpowiedź nie proszę
daj mądrości mi i siły boże abym wybrał dobrze
myślę gorzej być nie może muszę stawić temu czoło
nie chcę czuć się jak ci co nie wykazali się kontrolą
jak solo o własne zdrowie czy o własny honor
jak kolo co pęk bo zmięk i stracił sporo
wyborom tego typu towarzyszy strach
a żniwo już do końca będzie zbierać w ich snach
nim piach opadnie i otrzemy pot z czoła
będziemy wiedzieć o tym że błąd kryje się w pozorach
nim czas zagoi rany będziesz musiał przyznać
że nie zawsze możesz wygrać

[zwrotka 2]
to dwa fronty wojna o pokój i o pokój wojny
atakuj zachowując spokój walcz i bądź spokojny
ogłuszony przez domowe wstrząsy nie rzuć żadnej bomby
nadziei smak zwycięski gest i widmo hekatomby
znaki na niebie i ziemi jak zbity pryzmat
szlaki zna gabinet cieni ale nie wygra
tak trudno oczekiwać klasy tu od stada bydła
marionetki nie pomagają wiją się jak hydra
plastyka metalu to brzmi jak oksymoron
brak umiejętności adaptacji zapowiada horror
cold war między młotem a kowadłem
i życie przewija mi się tak trudno jest przyjąć prawdę
i siedzę sam jak dawniej
przy swoim trwam jak dawniej
i tak jak dawniej w tej sprawie
popełniam ten błąd trzymając łeb w imadle