lirikcinta.com
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu 120/80 – paluch

Loading...

[zwrotka 1]
wyczulony od dziecka kaptur to azyl na psyche mam swoją zbroję
owca z podwórek gdzie wilkiem był każdy siłą walka o swoje
kogo jebać, z kim trzymać kogo się bać z kim witać
jako dzieciak rozkminiać i podwórka jak czytać
dziś śmieszy mnie to, większość to zwykła poza
wciąż śmieszy mnie to od zawsze antykozak
w chuju mam cały wasz trap lajf, moi ludzie to nie są aktorzy
walczyłem zawsze o hajlajf dziś to mam ale wole bez was

[refren]
dziś mam chill nawet bez łychy i lodu
dziś mam chill chociaż piorą banie wciąż
dziś mam chill, mordo z gadką daj mi spokój
dziś mam chill proszę byczku zachowaj broń
dziś mam chill nawet bez łychy i lodu
dziś mam chill chociaż piorą banie wciąż
dziś mam chill, mordo z gadką daj mi spokój
dziś mam chill proszę byczku zachowaj broń

[zwrotka 2]
osoba publiczna wszystko prywatne
nie wchodź mi do życia w butach
branżowe koneksje to przyjaźnie martwe
oni chcą tylko ten utarg
każdy chce sobie cos ugrać, ale dlaczego mym kosztem?
niesie się ksywa po ustach, jebał ich pies to jest proste
w rapie wylałem frustracje, brakło luzu tak bardzo
ciągle mi kręcą sensacje, dziwne, że wciąż mogę zasnąć
zawsze chodziło o prawdę, rzadziej chodziło o hajs ziom
pamiętam wciąż co jest ważne, bydło wykarmi to sianko
[refren]
dziś mam chill nawet bez łychy i lodu
dziś mam chill chociaż piorą banie wciąż
dziś mam chill, mordo z gadką daj mi spokój
dziś mam chill proszę byczku zachowaj broń
dziś mam chill nawet bez łychy i lodu
dziś mam chill chociaż piorą banie wciąż
dziś mam chill, mordo z gadką daj mi spokój
dziś mam chill proszę byczku zachowaj broń