lirikcinta.com
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu 2020 #hot16challenge2 – vdl’2020

Loading...

[verse 1: lil doppin]
byłem już na dnie
nie było pereł
widziałem grzechy
widziałem za wiele
wokół upadki, wokól te klatki, wokół  to gówno co wgniata mnie w glebe
warty jak jackpot
lecę, lecę no to let’s go
przejmę wszystko * napoleon, ze mną zawsze jest 2*0
ona gorąca jak teksas
ona gorąca jak chilli
ona chce żebym z nią został
ostra jak piri piri
pojebany cross, żadne vêtements
pięciu typa, inne flow, robię flip jak tony hawk
grałem za małe pieniądze, zaraz za grube tysiące
comeback, ej, poczekaj ze dwa miesiące

[verse 2: kaczy]
do klubu tylko na nazwisko
tylko przyjaciól trzymam blisko
ty w naszych oczach to nie będziesz duży choćbyś nawet przypierdolił winstrol
i wcześniej nie łapałeś wczuty
dopóki sukces nie był blisko, i żaden z nas tu typie nie chce spruty więc jak masz się spinać no to wyjdź stąd
nie trzymamy się schematu, worki siana a nie piachu wszędzie
i pokażę jeszcze światu że jak mówię brachu to tak będzie
robię flip
biore kwit
czy gotówka czy blik
palę splif
dawaj beef
słyszę bit
robię klik
i było minęło to co między nami
nie zdradzamy bliskich * jesteśmy oddani

[verse 3: majlo]
trochę poryło i nie mów mi baby, bo ja z twoją cipą na palcach gram
lubię gdy mówią mi [?], mój ziomo potwierdzi bo trochę mi przykro tak
stoję na cienkiej krawędzi * strach
ciągle melanż a pengi brak
i nie wchodź do lasu bo poznasz dzikusów tych których widziałaś w najgorszych snach
człowiek za mną ma stilo
drugi chętnie da tobie w pysk
obok stoi kaczy z gabiną
freestyle, dupy, alko i zmysł
gdyby nie oni to wjebałbym syf
wtedy pod klatką bym poddał się im
stanąłbym w miejscu jak świata kawałek
jak świata kawałek którym byłaś ty

[verse 4: biegan]
pojebany świat wokól
obserwuję go z bloku
wszystko tak biegnie do przodu że ciężko jakkolwiek jest dotrzymać kroku
witam cię w naszym roku to 2*0 zdziro call me local hero al pacino jak deniro biegam tu jak na san siro
same demony na plecach
bo od dawna tu nie ma boga
pozory cię mylą jak letarg
a najbliżej siebie mam wroga, pęka mi głowa od twojego fałszu
znowu na rauszu
strzelasz jak raichu
duży jak kaiju
2*0 pokaże wam co to jest styl
co to jest sk!ll
b*tch we can’t be real

[verse 5: lil gabin]
wokół kłęby dymu to nie cumulus
czuję więcej macek niż octopus
wszędzie pasy jak juventus
mam tyle minusów a zawsze na plus, (ou)
wsiadam do fury i robię tam brum
[?] i piję se rum
za bardzo kozaczysz odpadasz na już
2*0 to baza, 2*0 to move
jesteśmy nad wami jeżeli tu chodzi o szczerość bo ciągle się pali jak nero
latam zalany bo pity aperol a kiedyś to bity za zero, na koncie też zero a na wszystko starczy
nie wrócę na tarczy
jesteś natarczywa dlatego już mała wystarczy